Dziś: niedziela, 7 sierpnia 2022
Imieniny: Dorota, Konrad, Kajetan

  • Co będzie - aktualności
  • kontakt

Rekolekcje w Tatrach - ferie 2008
„Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał” (Mk 3,13). Wróciliśmy z gór. Kilka dni spędzonych pod szczytami Tatr… Co przyniosły te dni, co zostawiły po sobie? Nie jestem pewien, czy ci, którzy wsiadali w niedzielne popołudnie do pociągu, uświadamiali sobie, że są trochę podobni do uczniów, których powołał Jezus.
Rabbi najpierw wspiął się na górę, a potem „przywołał do siebie tych, których sam chciał”. Uczniowie nie wiedzieli, co ich czeka. Nie znali planu dnia Jezusa; nie orientowali się w rozkładzie jazdy: czy dziś będziemy w Galilei, czy w Samarii? Zawitamy do Kafarnaum, czy do Jerozolimy? My, wyruszający w góry, nie wiedzieliśmy też, czy uda nam się wejść na szlak, czy pogoda dopisze, czy sił starczy? Wielu przecież po raz pierwszy znalazło się w Tatrach…

Nie wiedzieliśmy, ale przeczuwaliśmy (przepraszam za tę liczbę mnogą, może lepiej byłoby pisać tylko za siebie, ale kilka rozmów, które przeprowadziłem z uczestnikami wyjazdu, miało wydźwięk podobny do niniejszych refleksji, ośmielam się więc pisać „my” – niekoniecznie za wszystkich, ale przynajmniej za część z nas) – co to było za przeczucie? Że coś, albo Kogoś spotkamy? Że coś zyskamy, że coś się zmieni?

Góry od zawsze fascynowały człowieka. Patrzył na nie z lękiem, podziwem. Wchodził w ich królestwo z wielkim szacunkiem i nieśmiałością. Zbyt wielu bowiem było takich, którzy szli pewni siebie, przekonani o własnej sile i sprawności, a którzy nigdy już z gór nie powrócili. Bo góry upomniały się o nich; zwróciły w okrutny sposób uwagę, że nie można ich lekceważyć.

Góry to miejsce spotkań. Ziemia spotyka się z niebem. Człowiek spotyka się z człowiekiem (gdy idziesz samemu nieuczęszczanym szlakiem i naraz spotykasz nieznaną ci osobę, to po chwili rozmowy czujesz się, jakbyś znał ją od dawna – czy można tego doświadczyć na zatłoczonych ulicach wielkich miast i tych mniej zatłoczonych ulicach mniejszych miasteczek?) W końcu człowiek spotyka się z Bogiem. Bo jak patrząc na piękno stworzenia nie skierować swoich myśli ku Stwórcy tego wszystkiego?

Jedna z gawęd tatrzańskich powiada, że wprawdzie Bóg wszystko stworzył z niczego, to jednak góry stworzył z okruchów gwiazd. Stworzył je po to, by – jak sam mówił Bóg – „beło na cym posiedzieć i wypocąć, i zeby to beło po Nim pamiątkom do końca świata”. „Mocie mi służyć do końca świata – postanowił Stworzyciel – kościołem moim beecie”.

I w jakimś sensie góry są świątynią Boga. On ukrył się w nich i pozwala odnaleźć się człowiekowi, gdy ten wchodzi z otwartymi oczami, z otwartymi uszami w przestrzeń gór. Dlatego tak łatwo o spontaniczną modlitwę w górach. Gdy stajesz na szczycie a wokoło widzisz PIĘKNO, to albo milkniesz, albo się modlisz. Choć zdarzają się barbarzyńcy górscy, którzy wchodzą na szczyt ze słuchawkami od mp3; albo włączają tam komórki i próbując znaleźć zasięg krzyczą do swoich znajomych po drugiej stronie sieci, że wspięli się na górę; albo i tacy, którzy weszli, zapalili papierosa i zeszli „zaliczywszy” kolejną wysokość…

Wrażliwi ludzie dostrzegają sakralny charakter gór. Dlatego na Giewoncie postawiono krzyż, który patrzy na Zakopane i dalej, w głąb Polski, aż po brzegi Bałtyku. Dlatego w sercu gór postawiono kościółek ku czci Matki Bożej Królowej Tatr. Dlatego tak często na szlakach pojawiają się krzyże i kapliczki… Dlatego też Jezus często wyruszał ze swoimi uczniami w góry: Góra Tabor, góra kuszenia, Góra Błogosławieństw, Kalwaria, Góra Wniebowstąpienia. Często wymykał się w nocy w góry na modlitwę (Mt 14,23; Łk 6,2; 9,28).

Dlaczego ludzie idą w góry? Niewidoma alpinistka francuska, Colette Richard, wyjaśniła z prostotą: „Dlaczego chodzę po górach? Ależ po prostu dlatego, że moje spotkanie z górami było nieuniknione”. Jakie motywy kierowały nami, gdy wyruszaliśmy? Niektórzy chcieli najzwyczajniej odpocząć, oderwać się od codziennych obowiązków i trosk; ktoś inny chciał „urwać” się na jakiś czas z domu; niektórzy mieli nadzieję spędzić ciekawie ten czas w gronie swoich znajomych, przyjaciół. Byli też tacy, którzy chcieli „dotknąć” Pana Boga, poczuć Go bardziej namacalnie (a sprzyjało temu i otoczenie i czas wielkiego postu). Colette Richard pisała: „Góry to życie. Jakkolwiek by się na to patrzyło, góry zawsze są życiem, w którym dla każdego z nas jest wiele innych marzeń do zrealizowania, do poznania i pokochania”. Ten wyjazd się jeszcze nie zakończył, on w nas będzie trwał, bo jeszcze wiele jest marzeń do zrealizowania…

Ciekawe, że po powrocie z gór, podczas niedzielnej Eucharystii usłyszeliśmy fragment Ewangelii mówiący o tym, jak Jezus wybrał się z trzema swoimi uczniami na Górę Tabor i tam przemienił się wobec nich. Tabor to góra umocnienia wiary uczniów, którzy za chwilę będą musieli zmierzyć się z wejściem na inną górę – na Kalwarię. Tam zobaczą Jezusa bezsilnego, zmiażdżonego cierpieniem, krwawiącego, oplutego. Potrzebowali więc najpierw spotkania z Jezusem chwały, z Jezusem pełnym mocy i siły. Musieli popatrzeć na Jego piękne oblicze, aby potem nie odwrócić się od oblicza pełnego bólu i cierpienia, oblicza człowieka (wg definicji tego świata) „przegranego”.

Dla nas wyjazd w Tatry był niczym wspinanie się na Górę Tabor – aby umocnić swoje siły. Nie tylko odpocząć fizycznie i psychicznie, ale aby zakosztować pokoju ducha i wzmocnić (albo na nowo odnaleźć) swoja wiarę. Na ile to się udało – trzeba by wysłuchać każdego z nas z osobna, bo każdy stworzył tam własną opowieść.

 
PS, czyli trochę statystyki:
Liczba uczestników: 51 (z parafii św. Rafała Kalinowskiego, Wniebowzięcia NMP i kilku „gościnnie” z innych parafii);
Księży: 3 (ks. Marek Gajowiecki, ks. Marcin Szczodry i gościnnie: ks. Marcin Ferdynus z Myśliborza);
Zajętych przedziałów w pociągu (metodą „zrób to sam”): 7;
Szlaki: Dolina Kościeliska, Morskie Oko, Rusinowa Polana, Gęsia Szyja;
Odwiedzone Sanktuaria: M. B. Fatimskiej na Krzeptówkach i M. B. Królowej Tatr na Wiktorówkach.
 
Ks. Marcin Szczodry


liczba odsłon: 3236 | dodano: 2008-02-22 10:57:19

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Dobre strony

Z Chrystusem

www.zchrystusem.pl - forum katolickie dla ludzi chcących w przyjaznej i kulturalnej atmosferze porozmawiać o wierze chrześcijańskiej i nie tylko.

www.hli.org.pl - Human Life International Polska. Prolife news.

www.rekolekcje.info - Rekolekcje z franciszkanami w Białym Dunajcu

www.milujciesie.org.pl - dobra księgarnia, nie tylko dla młodych, i do tego niedroga :) a oprócz książek także koszulki

www.katecheza.info - katecheza wirtualna

Fotogalerie

ADM Chojna 2021 - Msza Święta i wieczór w kościele

Archidiecezjalne Dni Młodych Chojna 2021...

ADM Chojna 2021 - koncert niemaGOtu

Wspólny czas Dni Młodych w Chojni...

ADM Chojna 2021 - świadectwo s. Nulli UK

W popołudniowym programie Archidiecezjal...

blog ichtis

Facebook