Dziś: niedziela, 7 sierpnia 2022
Imieniny: Dorota, Konrad, Kajetan

  • Co będzie - aktualności
  • kontakt

Rekolekcje młodzieżowe ferie 2008 r. - Szczecin
Rekolekcje odbyły się od 15 do 18 lutego 2008 r. w Archidiecezjalnym Domu Rekolekcyjnym w Szczecinie. Rekolekcje te były zaadresowane do dziewcząt i chłopców. Przeczytaj świadectwa uczestników rekolekcji i zobacz zdjęcia w dziele fotogaleria.
 
 
Uczestników rekolekcji zaprosiliśmy w dniu rozpoczęcia do godz. 15.00. Zakończenie odbyło się po obiedzie w ostatnim dniu rekolekcji. Uczestnicy zostali poproszeni o zabranie ze sobą śpiwora, Pisma Świętego, notatnika, ciepłej odzieży, obuwia sportowego i koniecznych leków.



Temat

Bądźmy uczniami Jezusa

Data

15.02 – 18.02. 2008 (przyjazd do godz. 15.00 – zakończenie obiadem)

Miejsce

Archidiecezjalny Dom Rekolekcyjny im. św. Józefa, ul. Strzałkowska 26.

Ilość miejsc

50

Prowadzący

  Ks. Robert Wróbel – Asystent Diecezjalny KSM

Uczestnicy

Dziewczęta i chłopcy – szkoła ponadgimnazjalna

 

Świadectwa: 

 

Od śmierci bliskiej mi osoby liczyłam dni do przyjazdu na rekolekcje...Nie czułam obok siebie obecności Boga, tego, że mnie kocha i że pamięta o mnie. Do tego czułam się samotna - opuszczona przez przyjaciół. Moja modlitwa była...praktycznie jej nie było. Na rekolekcjach nauczyłam się na nowo modlitwy. Poczułam w sobie miłość i ciepło "płynące" od Boga. Mogłam się wyciszyć i skupić w sobie.. przemyśleć kilka spraw. Mogłam podziękować Bogu za to, że rano wstaję dzięki Niemu, że mam wspaniałych rodziców, brata, że jednak jest ktoś, kto mnie "udźwignie na noszach".
Marta Krzemińska

 

Rekolekcje były świetne. Mogłem poznać wielu nowych, wspaniałych ludzi ale też zaczął inaczej spojrzeć na wiele spraw. Najważniejsza z tych spraw to modlitwa. Dopiero na tych rekolekcjach nauczyłem się prawdziwie modlić. Z tych rekolekcji wyniosłem także pewnego rodzaju pewność siebie. Pewność tego co mówię. Patrzę ludziom prosto w oczy i dzięki temu czuję, że to co mówię jest prawdą. Bardzo podobał mi się też śpiew. Przy śpiewaniu widać było a raczej słychać, że ludzie naprawdę wkładali w to swoje serce. Chciałbym choć jeszcze raz w swoim życiu uczestniczyć w TAKICH rekolekcjach.
Pozdrawiam Jakub Bugajski

 
Szczęść Boże
Te rekolekcje były niesamowite.Byłam już trzeci raz na takich rekolekcjach, a za każdym razem poznaję Boga na nowo i wynoszę kolejne doświadczenia. Te kilka dni to czas, w którym Bóg czyni cuda. Zawsze jest tam wspaniała atmosfera i wszystko wydaje się dużo łatwiejsze. Po tych rekolekcjach zrozumiałam, że mam przy sobie osoby, na których mogę polegać, ludzi którzy będą ze mną niezależnie od tego co się stanie. Zdobyłam także nowych przyjaciół. Teraz dotarło do mnie również, że nie ma takiej możliwości jak: "Nie mam czasu-> wyślij". Potrafiłam sumiennie powtarzać tą czynność, ale dziś wiem (może w niektórych przypadkach już za późno), że wiele straciłam. Dlatego obiecuję sobie, że nie powtórzę tego gdy ktoś będzie mnie potrzebował. Jestem w klasie maturalnej i przede mną jeszcze wiele wyborów i ciężkich dni. Ostatnio z tego powodu czułam się całkowicie wypalona. Na rekolekcjach odpoczęłam zarówno fizycznie jak i psychicznie. "Może być tylko lepiej"- moje nowe motto, ale zanim to powiedziałam, musiałam przejść porekolekcyjną melancholię. " Nikt nie powiedział, że będzie łatwo"- drugie, nowe motto. Kiedy wracam z rekolekcji zawsze czuję się wymięta i bez ducha. Nie wiem skąd to się bierze, może to ogólnopojęta skrucha, ale miałam wsparcie przyjaciela (za co jestem bardzo wdzięczna) i szybko udało mi się znów radować. Kończąc, chociaż już to mówiłam, to jeszcze napiszę, dziękuję wszystkim za uśmiech. On dodaje niesamowitego powera, aż chce się żyć
i uśmiechać. Teraz też się uśmiecham. aMEN!
Ania
 
Szczęść Boże.
Długo zastanawiałam się co napisać. Myślałam o tym co stamtąd wyniosłam, nie tylko o tym co działo się na rekolekcjach. Byłam już na nich drugi raz i myślałam sobie, że to będzie znowu to samo. A jednak nie, może ja inaczej na to patrzę. Dobra ale dosyć o mnie. Jeśli chodzi o rekolekcje było cudownie. Zabrałam stamtąd trochę do domu. Modlitwę, wyciszenie wewnętrzne, szacunek do drugiego człowieka i wyrzucenie ze swojego słownika tego przeokrutnego zwrotu 'nie mam czasu'. Zawsze wydawało mi się to najprostszym sposobem na to by nie spotykać się z nikim, nie wychodzić z domu. Nawet na to by nie modlić się, bo przecież nie miałam nigdy na nic czasu, na spowiedź, przyjaciół. Nauczyłam się też trochę więcej otwierać na ludzi. Wyrażać swoją opinie i mówić otwarcie o tym co czuję. Jeszcze nie do końca się do tego przekonałam, ale myślę, że z czasem wszystko przyjdzie. Rzadko mówiłam o swoich problemach bo myślałam, że są one właśnie moje, tylko moje i nie potrzebne są nikomu innemu. Zanim pojechałam na rekolekcje miałam duży kryzys z wiarą. Odsunęłam się bardzo od Boga, nie mowie, że te rekolekcje były cudotwórcze i że jestem już osoba o przecudownej wierze i w ogóle. Ale dały mi one jakąś odbudowe ducha. Nadzieje na to, że może być lepiej i że walka jest potrzebna. Wiem, że nigdy nie osiągnę w tym perfekcji, ale chce próbować. I może jakże mało istotna rzecz ale i moja lista gadu-gadu się zmniejszyła. Fakt byli na niej ludzie z którymi tworzyłam niewidzialna komunikacje. Przez co zamykałam się w świecie Internetu. Oduczyłam się też pewnych nałogów. I nie mówię tu o paleniu czy alkoholu, bo nie miałam z tym nigdy problemu, ale jest dużo innych, które nie dawały mi spokoju. Reasumując rekolekcje, były dla mnie kolejnym doświadczeniem. Nie chcę by były one zapomniane w szybkim czasie. Modle się teraz więcej i proszę Boga o wytrwałość w tym, o to by pomagał mi trwać w tym. Cieszę się również z tego, że poznałam wielu ludzi, że Ksiądz w tym roku był bardziej otwarty na nas, że było tak mało wolnego czasu. W tych ludziach ujrzałam Jezusa, w życiu codziennym widzę Go bardzo mało i bardzo rzadko. Wielu ludzi nie chce, wstydzi się bądź gardzi tymi co chcą o Nim świadczyć. Oczywiście było tez dużo czasu na integracje zabawy, śpiew i śmiech, co jest nieodłącznym i świetnym atutem takich rekolekcji. Co z tego będzie później, nie wiem, czas pokaże, nie chciałabym żeby to szybko uciekło. I zapomniałabym, dostrzegłam sens modlitwy za rodziców. Nie widzę jeszcze żadnej przyjemności w tym jeśli mam być szczera. Ale wiem, że są ludzie którzy uważają, że warto czekać i że ja w końcu zrozumiem że warto było czekać.
Dziękuje i pozdrawiam.
Marika Stasiewicz
 

Tegoroczne rekolekcji były dla mnie rzeczą nie zwykłą; pierwszy raz przeżyłem rekolekcje w taki sposób! Dzięki nim przemyślałem sobie kilka spraw które były dla mnie bardzo trudne. Nauczyłem się w końcu prawdziwie modlić i robie to codziennie!!!! Cieszę się, że mogłem być na tych rekolekcjach i nie mogę się doczekać kiedy znowu się spotkamy w takim wspaniałym gronie!!! pozdrawiam serdecznie Daniel Taberski.:):):) Świadectwo rekolekcji ?Przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie ? Gotów!?? Pierwszy raz w życiu uczestniczyłam w rekolekcjach tego typu. Pokazały mi one, jak ważna w życiu każdego człowieka jest modlitwa. Zrozumiałam, że jest to prawdziwa rozmowa z Bogiem, która daje nam niesamowite uczucie, przeżycie, którego wcześniej nie znałam lub nie chciałam poznać. Uświadomiłam też sobie, że jestem Jego dzieckiem, a On mnie kocha, pomaga podejmować trudne decyzje porostu troszczy się o mnie jest cały czas zemną. Teraz inaczej patrzę na życie, widzę w nim Bożą miłość oraz przebaczenie. Wiem, co jest najcenniejsze. Zmieniłam swój pogląd na wiele rzeczy przede wszystkim na drugiego człowieka, na świat, Boga i jego syna Jezusa Chrystusa.Dziękuję za wszystko - za wspaniałe przyjęcie, za troskę, za miłość. Myślę, że czas spędzony z wami zaowocuje we mnie pogłębieniem wiary".
Hania Polewska

 
Szczęść Boże,
Chciałabym podziękować za czas który ksiądz nam poświęcił, DZIĘKUJE. Dzięki tym rekolekcjom zrozumiałam że to Jezus jest najważniejszy i powinnam się do niego modlić jeśli mam problem a On na pewno mnie wysłucha choć może nie zawsze po mojej myśli ale na pewno będzie dobrze. Zrozumiałam że chodzenie do kościoła i angażowanie się w sprawy Kościoła nie jest niczym dziwnym ani głupim. Rekolekcje pozwoliły mi dostrzec, że Bóg nie oczekuje od nas rzeczy nie możliwych ani wielkich, czasem proste słowa "Kocham Cię Jezu " wystarczą. Dużo mi dały rekolekcje te i wszystkie na których byłam, na nich odpoczywam i pomagają mi w refleksjach oraz uporządkowaniu swoich spraw. PS. źle podałam swojego e-maila powinno być o2 a nie wp.
Elżbieta Łuszczyńska
 
 
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Chciałam powiedzieć, że rekolekcje były naprawdę udane. Na początku jak przyjechałam przeraziłam się ponieważ pierwszy raz byłam na takim czymś.... Pomyślałam że jakoś przeżyje... Niestety później okazało się że maja być cztery dni... niestety musiałam jechać wcześniej od początku jak było to spotkanie z księdzem to pomyślałam, ze nie jest tak źle, polubiłam księdza; przez rekolekcje zbliżyłam się do Boga.. moja grupa była najlepsza i grupowi byli sympatyczni... nie chciałam jechać do domu było naprawdę bardzo bardzo fajnie.....chciałabym przeżyć te rekolekcje jeszcze raz...mam nadzieje, że jeszcze będę miała taka okazje :)))))))))))
doriss58
 
Szczęść Boże!
Tegoroczne rekolekcje były dla mnie czasem duchowej przemiany, która zaszła w moim postępowaniu i patrzeniu na Jezusa jako przyjaciela i Boga. Łatwiej jest mi mówić o przyjaźni z Nim wśród innych. Zmieniła się również forma mojej osobistej modlitwy albowiem nie odbywa się ona w sposób rutynowy ale swoimi słowami i nie tylko rano i wieczorem ale zawsze w wolnej chwili i potrzebie. Czuję się z tym lepiej i zachęcam wszystkich młodych aby doświadczyli tej przemiany jadąc na rekolekcje. Dziękuję wszystkim, których poznałam i z którymi spędziłam ten czas. Bóg zapłać! 
Emilia
 

Rekolekcje te były moimi pierwszymi rekolekcjami i bardzo się cieszę, że mogłem w nich uczestniczyć i doświadczyć oczyszczenia i przemiany, dzięki którym między innymi postanowiłem z pomocą Jezusa rzucić nałóg palenia, zmienić mój stosunek do ludzi i dziewczyny, która mnie namówiła na te rekolekcje. Na początku chciałem się wycofać i wracać ale dziś już wiem, że za rok również tam przyjadę. Cieszę się, że właśnie w taki sposób spędziłem te 3 dni w 2 tygodniach ferii.
Dziękuję. Radosław.

 
 

Rekolekcje te były dla mnie niesamowitym przeżyciem. Nie tylko że względu na to, że były po za miejscowością, w której mieszkam, ale przede wszystkim dlatego, że dzięki nim wiele zrozumiałam, wiele się nauczyłam. Miedzy innymi nauczyłam się modlić. Wiem, że mogę Bogu powierzyć wszystkie moje słabości, żale, radości. Podczas modlitw osobistych szczególnie wieczornej, mogłam się zreflektować, oddać się w całości Bogu i myśleć tylko o Nim. Zostawić wszelkie inne sprawy i zająć się rozmową z Bogiem. Od tego czasu uświadomiłam sobie, iż Jezus jest moim największym Przyjacielem i jest zawsze przy mnie, poczułam, że nie jestem sama. Nauczyłam się dostrzegać Boga w innym ludziach. Zdobyłam więcej odwagi i pewności siebie. Nigdy dotąd nie myślałam, że bez żadnej kartki stanę między wszystkimi i powiem to, co czuje, co przeżyłam. A jednak mi się to udało. Ten wyjazd pozwolił mi zrozumieć, że zawsze powinnam mówić to, co leży mi na sercu, być otwartą na innych ludzi. Poznałam wiele wspaniałych osób, z którymi staram się utrzymywać kontakt. Rekolekcje te były dosyć ciężkie, ale za to niesamowicie owocne i jestem bardzo wdzięczna osobom, dzięki którym mogłam uczestniczyć w nich.
Marcelina Chełstowska

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


liczba odsłon: 4393 | dodano: 2007-10-08 00:41:11

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Dobre strony

Z Chrystusem

www.zchrystusem.pl - forum katolickie dla ludzi chcących w przyjaznej i kulturalnej atmosferze porozmawiać o wierze chrześcijańskiej i nie tylko.

www.hli.org.pl - Human Life International Polska. Prolife news.

www.rekolekcje.info - Rekolekcje z franciszkanami w Białym Dunajcu

www.milujciesie.org.pl - dobra księgarnia, nie tylko dla młodych, i do tego niedroga :) a oprócz książek także koszulki

www.katecheza.info - katecheza wirtualna

Fotogalerie

ADM Chojna 2021 - Msza Święta i wieczór w kościele

Archidiecezjalne Dni Młodych Chojna 2021...

ADM Chojna 2021 - koncert niemaGOtu

Wspólny czas Dni Młodych w Chojni...

ADM Chojna 2021 - świadectwo s. Nulli UK

W popołudniowym programie Archidiecezjal...

blog ichtis

Facebook