Dziś: czwartek, 26 kwietnia 2018
Imieniny: Maria, Marcelina, Marzena

  • Co będzie - aktualności
  • kontakt

Trudny orzech do zgryzienia
Nie mogę wyświetlić obrazka

Kilka słów od Pauliny, która napisała do nas maila i pozostawiła na nim krótką historię swojego życia. Można powiedzieć: "trudny orzech do zgryzienia". Sami przeczytajcie.

Cześć ;-)))
Piszę w sprawie świadectwa! ;-))) No więc sama chciałabym je dać, chociaż nie będzie łatwo. Sama nie wiem jak zacząć... Chyba od początku. Powiem Wam, że miałam dzieciństwo (chyba) szczęśliwe, ale czy ja wiem czy miałam? Każdy mi mówi, że byłam taka, taka, a ja sama nie wiem jaka byłam. Pamiętam jak odeszłam od Kościoła, od Boga i w ogóle od tego wszystkiego. Miałam 8 lat i sama nie wiem czemu, ale postanowiłam nie chodzić do kościoła. Jak babcia kazała, to musiałam z nią iść, jak to dziecko, ale to z musu. Nie chciałam i od tamtego czasu miałam awersje bardziej do księży niż do Boga. W ogóle jakoś tak mi się życie posypało i mam „nie farta". Nie wiem, czy do życia, czy do ludzi.

Owszem poznałam wiele wspaniałych ludzi, ale to chyba nie zastąpi mi pustki w sercu, ale teraz wiem, że mi Go brakuje :( i to bardzo. Chciałabym wrócić do Kościoła... hmm... ale nie wiem jak. Brakuje mi codziennej modlitwy, a przede wszystkim Boga.

Jeszcze nie koniec moich opowiadań. Przeżyłam życie jak przeżyłam. Nigdy nie było łatwo. Nie mam taty... znaczy mam, ale takiego który się mną nie przejmował. Miał mnie i pewnie ma gdzieś. Mama się z nim rozwiodła gdy miałam 2 tygodnie. Przez to że pił, niestety. Może to nie patologia, ale nie radził sobie ze sobą. Przez dłuższy czas miałam żal do mamy za to, że się z nim rozwiodła, ale z czasem pogodziłam się że w ogóle nigdy nie będę miała taty.

Moja rodzinka też nie jest idealna. Mama choruje. Trafia, co roku do szpitala lub co jakiś czas. Moja mama choruje na schizofrenie. To jest ciężka choroba. W tamtym roku trafiła do szpitala psychiatrycznego, a ja trafiłam do PO (Pogotowia Opiekuńczego). Miał kto się mną zająć, ale jakoś tak wyszło że zawieźli mnie właśnie tam. Byłam tam 3 miechy i mieszkałam szczerze mówiąc sama. Sama musiałam sobie radzić. Obok (w dosłownym znaczeniu) była rodzina. Niby się opiekowała mną, ale taka opieka na "odwal się" wiec praktycznie nie było opieki. Głupio trochę, żeby 16letnia dziewczyna sama mieszkała, ale niestety tak było. Teraz też jej choroba się odezwała. Nie wiem kto kim się zajmuje. Czy mama mną, czy ja mamą... Ale jakoś muszę sobie dać radę. A Bóg mi by pewnie jeszcze bardziej pomógł.

Dzięki, to chyba wszystko co chciałam napisać ;-)))

Pozdro
Paulina
 


liczba odsłon: 1576 | dodano: 2012-02-10 14:28:14

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Dobre strony


Warning: mysql_result() [function.mysql-result]: Unable to jump to row 15 on MySQL result index 43 in /includes/footer.inc.php on line 419

www.hli.org.pl - Human Life International Polska. Prolife news.

www.rekolekcje.info - Rekolekcje z franciszkanami w Białym Dunajcu

www.milujciesie.org.pl - dobra księgarnia, nie tylko dla młodych, i do tego niedroga :) a oprócz książek także koszulki

www.katecheza.info - katecheza wirtualna

Blog eremicki

www.pustelnica.pl/ - blog eremitki 

Fotogalerie

Pielgrzymka Maturzystów 2018 - Jasna Góra

W dniach 23-24 marca 2018 r. uczniowie k...

Spektakl "Sceny z Wieczernika" i spotkanie z aktorami

Świadectwa wiay i życia opowiedzieli ak...

Nocne czuwanie młodych w Bazylice Archikatedralnej - 16.03.2018 r.

16 marca 2018 r. w Bazylice Archikatedra...

blog ichtis

Facebook

Warning: mysql_close(): supplied argument is not a valid MySQL-Link resource in /index.php on line 1060