| Papież do młodych |
"Świat bez Boga staje się piekłem ." Wiele gorzkich słów pod adresem współczesnego świata, ale też gorący apel o to, by nie ulegać jego zgubnym wpływom i śmiało podążać za Chrystusem zawiera ogłoszone dziś w Watykanie orędzie Benedykta XVI na przyszłoroczny Światowy Dzień Młodzieży w Madrycie.
Papież analizuje temat przyszłorocznego ŚDM – słowa z Listu św. Pawła do Kolosan: „Zakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierze”. Z troską pisze o problemach, na jakie natrafia dziś młodzież, poczynając od bezrobocia. Podkreśla, że jak w każdej epoce, również dziś wielu młodych pragnie głębokich relacji międzyludzkich, prawdziwej miłości i założenia kochającej się rodziny i stabilizacji. Zaznacza jednak, że cechą młodości jest poszukiwanie czegoś, co wykracza poza zwykłą codzienność, czegoś większego. „Czy to jedynie próżne marzenie, które rozwiewa się, gdy człowiek staje się dorosły? Nie, człowiek rzeczywiście stworzony został do tego, co jest wielkie, do wieczności” - odpowiada Benedykt XVI.
Jego zdaniem obecna kultura, przede wszystkim na Zachodzie, stara się często wykluczyć Boga z życia społecznego bądź uznać wiarę za fakt jedynie prywatny. Tymczasem, jak podkreśla, szerzący się relatywizm, negujący jakąkolwiek obiektywną prawdę i punkt odniesienia, nie rodzi wolności, lecz nieustabilizowanie, zagubienie i konformizm wobec chwilowej mody. Benedykt XVI zwraca uwagę, że nasza epoka pod pewnym względem nie różni się od czasów, gdy św. Paweł pisał swój list do Kolosan. „Występuje bowiem silny świecki nurt umysłowy, który chce wyrugować Boga z życia osób i społeczeństwa, zarysowując i próbując stworzyć «raj» bez Niego. Doświadczenie uczy jednak, że świat bez Boga staje się «piekłem»: górę biorą egoizmy, podziały w rodzinach, nienawiść między osobami i narodami, brak miłości, radości i nadziei. Przeciwnie, tam, gdzie osoby i narody przyjmują obecność Boga, adorują Go w prawdzie i słuchają Jego głosu, w sposób konkretny buduje się cywilizację miłości, w której każdy szanowany jest w swej godności, rośnie jedność wraz z owocami, jakie przynosi. Są jednak chrześcijanie, którzy dają się uwieść świeckiemu sposobowi myślenia bądź których pociągają prądy religijne, oddalające od wiary w Jezusa Chrystusa. Inni, choć nie uległy tym przynętom, pozwolili po prostu, by ich wiara ostygła, co ma nieuchronnie ujemne konsekwencje na płaszczyźnie moralnej” - konstatuje Benedykt XVI.
Przypomina na koniec, że tylko Chrystus, poprzez swój krzyż może wyzwolić świat od zła i sprawić, że rosnąć będzie królestwo sprawiedliwości, pokoju i miłości. „Chrystus nie jest dobrem jedynie dla nas samych, jest najcenniejszym dobrem, jakim możemy podzielić się z innymi. W epoce globalizacji bądźcie na całym świecie świadkami chrześcijańskiej nadziei: wielu jest takich, którzy pragną otrzymać tę nadzieję!” - apeluje papież do młodych.
ml (KAI Rzym) / Watykan
Jego zdaniem obecna kultura, przede wszystkim na Zachodzie, stara się często wykluczyć Boga z życia społecznego bądź uznać wiarę za fakt jedynie prywatny. Tymczasem, jak podkreśla, szerzący się relatywizm, negujący jakąkolwiek obiektywną prawdę i punkt odniesienia, nie rodzi wolności, lecz nieustabilizowanie, zagubienie i konformizm wobec chwilowej mody. Benedykt XVI zwraca uwagę, że nasza epoka pod pewnym względem nie różni się od czasów, gdy św. Paweł pisał swój list do Kolosan. „Występuje bowiem silny świecki nurt umysłowy, który chce wyrugować Boga z życia osób i społeczeństwa, zarysowując i próbując stworzyć «raj» bez Niego. Doświadczenie uczy jednak, że świat bez Boga staje się «piekłem»: górę biorą egoizmy, podziały w rodzinach, nienawiść między osobami i narodami, brak miłości, radości i nadziei. Przeciwnie, tam, gdzie osoby i narody przyjmują obecność Boga, adorują Go w prawdzie i słuchają Jego głosu, w sposób konkretny buduje się cywilizację miłości, w której każdy szanowany jest w swej godności, rośnie jedność wraz z owocami, jakie przynosi. Są jednak chrześcijanie, którzy dają się uwieść świeckiemu sposobowi myślenia bądź których pociągają prądy religijne, oddalające od wiary w Jezusa Chrystusa. Inni, choć nie uległy tym przynętom, pozwolili po prostu, by ich wiara ostygła, co ma nieuchronnie ujemne konsekwencje na płaszczyźnie moralnej” - konstatuje Benedykt XVI.
Przypomina na koniec, że tylko Chrystus, poprzez swój krzyż może wyzwolić świat od zła i sprawić, że rosnąć będzie królestwo sprawiedliwości, pokoju i miłości. „Chrystus nie jest dobrem jedynie dla nas samych, jest najcenniejszym dobrem, jakim możemy podzielić się z innymi. W epoce globalizacji bądźcie na całym świecie świadkami chrześcijańskiej nadziei: wielu jest takich, którzy pragną otrzymać tę nadzieję!” - apeluje papież do młodych.
ml (KAI Rzym) / Watykan
liczba odsłon: 1298 | dodano: 2010-09-04 17:38:54
Tweetnij
Profil na FB