Kuba-C
Imię: Kuba
Dołączył: 28 Maj 2008 Posty: 91 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-05-31, 00:20 Bierzmowanie
By rozruszać forum, zakładam nowy temat, jeśli już coś kiedyś podobnego było to mówcie (tzn piszcie)
Bierzmowanie - czym ono dla Was jest, w jakim celu je przyjęliście / przyjmiecie, co ono Wam dało i daje, a także dlaczego dla wielu osób Bierzmowanie jest końcem, a nie tak jak powinno być - początkiem znajomości z Bogiem, Kościołem. Odpowiadajcie, potem sam napiszę coś od siebie, bo już późno.
No właśnie o tej godzinie się śpi a nie xD no ale na temat teraz.
Hm, jak dla mnie wiele młodzieży podchodzi do tego w taki sposób: [bez urazy dla tych którzy to szanują i wiedzą po co tam są]
a) łał! będę mieć trzecie imie i to nawet ładniejsze niż Jolka i Marta
b) yeah...kasa od starych, babci i jeszcze wujka
c) kur*** tyle czasu w kościele, chyba sobie mp3 wezmę
d) mam nowy komplecik i nowe buty, fajnie będzie się jutro nimi pochwalić
e) yyy.. co to jest bierzmowanie?
A przyczyną jest głównie to że później nie dostanie ślubu kościelnego, ale drugie pytanie, po co Ci w takim razie ten ślub kościelny skoro masz gdzieś kościół i wtedy są odpowiedzi typu: Bo mąż/żona chce, bo są ładne zdjęcia w kościele, bo co sąsiedzi powiedzą itp. Jak dla mnie to jest bardzo nie poważne. Bierzmowanie to sakrament dojrzałości chrześcijańskiej, do której niestety większość nie dorasta. Ja poszłam do bierzmowania bo po prosty chciałam, a wręcz czułam pragnienie. Jeszcze bardziej umocniło mnie to w duchu wiary, możliwe iż otrzymałam któryś z darów Ducha Świętego, ale nie odkryłam go jeszcze.
Nie rozumiem też ludzi którzy przyjmują je ale nie chcą tego. Jeśli ja nie mam na coś ochoty to po prostu tego nie robię, bo przecież to nic złego, większą odwage ma ten który powie że jest jeszcze nie gotowy na to. Przecież każdym z czasem dorasta do wielu spraw. I wtedy zupełnie inaczej patrzy na życie, na czyny, na słowa które dokonują się w jego życiu.
_________________ 'Czasem trzeba pozbyć się boga, by znaleźć Boga.'
Mi osobiście... nic . Może później do tego dojdę, ale aktualnie nic nie dostrzegam.
W moim otoczeniu bierzmowanie jest traktowane jako coś co przyjąć trzeba, bo wszyscy tak robią i głupio być innym. A po za tym, właśnie, w razie ślubu jest już zabezpieczenie. Albo ksiądz nie chce dać jakiejś oceny, albo kasa itp. Raczej materialnie się podchodzi niż duchowo. Pomijając już fakt, że Duch Święty to jakaś totalna fikcja literacka dla WIĘKSZOŚCI ludzi. Dla 16-latków tym bardziej.
_________________ Wszyscy chcą zmieniać świat - nikt nie chce zmienić siebie...
Też to przeżyłam. Było długo! Strasznie długo!
Połowy już nie pamiętam, bo zadziałał system samoobrony przed słuchaniem życzeń i wręczaniem kwiatów.
Ale samo przyjęcie było dosyć... nie wiem... robiło duże wrażenie.
_________________ We were strangers on a crazy adventure.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum