| "Odzyskany" - historia o upadku, nadziei i drugiej szansie |
W Gietrzwałdzie Maryja mówiła o trzeźwości. Dziś, niemal 150 lat później, ten temat powraca w niezwykle mocnym filmie. "Odzyskany" nie jest jednak opowieścią o alkoholu. To historia człowieka, który upada, ale próbuje się podnieść, i rodziny, która cierpi, a mimo wszystko walczy o miłość. "Odzyskany" stawia pytanie: czy stracone relacje można jeszcze odzyskać?
W kinach można zobaczyć reżyserski debiut Marcina Kwaśnego. "Odzyskany" wchodzi na ekrany w szczególnym czasie - we wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, patrona ruchu trzeźwości w Polsce. Tematem filmu jest uzależnienie i dramat, jaki alkohol potrafi przynieść całej rodzinie. Twórcy nie chcą jednak jedynie straszyć ani moralizować. Chcą przede wszystkim opowiedzieć o człowieku…
Głównym bohaterem filmu jest Janek, którego gra Filip Gurłacz. To młody człowiek, którego dzieciństwo skończyło się zbyt szybko. Jego ojciec jest alkoholikiem, a matka ciężko choruje. Janek, zamiast myśleć o przyszłości, musi walczyć o pieniądze na leczenie i utrzymanie domu. Podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje. Wpada w spiralę problemów, z której z każdym krokiem trudniej się wydostać. W najmniej spodziewanym momencie do jego życia wraca ojciec…
"Odzyskany" nie próbuje dzielić świata na dobrych i złych. Pokazuje ludzi uwikłanych w swoje decyzje, słabości i konsekwencje dawnych wyborów. "Odzyskany" mówi o uzależnieniu, ale jego prawdziwym tematem jest człowiek. To również film o ludzkiej słabości, ale i sile; o odpowiedzialności, ranach, które nosimy przez lata, oraz o miłości, która wszystko przetrzyma. To film, który dotyka najgłębszych zakamarków serca. Warto znaleźć chwilę i wybrać się na niego z rodziną, bliskimi czy przyjaciółmi. Pomaga odnaleźć sposób na przerwanie łańcucha cierpienia.
Na film zaprasza sam odtwórca głównej roli, Filip Gurłacz!

Profil na FB




